poniedziałek, 20 stycznia 2014

ROZDZIAŁ 13 ♥

*oczami Pezz*


Obudziła mnie Jesy około godziny 8:00 i powiedziała że musimy jechać do studia bo Simon stwierdził że teledysk nagrywać będziemy jak najszybciej. Zaczynamy już dziś ,ale się stresuje! Jesy poszła obudzić Leigh ,a ja obudziłam Jade. Potem zeszłyśmy wszystkie cztery na śniadanie. Zjadłyśmy po dwie kanapki z dżemem i wypiłyśmy sobie po kawie. Potem poszłyśmy wszystkie do mnie do pokoju bo dziewczyny musiały się pożyczyć ode mnie ubrań.
Ja wybrałam ten zestaw. Jesy ubrała się tak, Leigh tak, a Jade zdecydowała się na to. Gdy byłyśmy już gotowe poszłyśmy szybko do mojego auta i pojechałyśmy do studia. Tam byłyśmy już po 10 minutach. 

(S-simon, L-leigh, J-jade, Je-jesy, P-perrie)

S: Dziewczyny no w końcu jesteście!
Je: Tak! Cześć Simon. Kiedy zaczynamy?
S: Za chwile przyjdzie choreograf i pokaże wam co macie kiedy robić. 
P: Okej!

Na choreografa czekaliśmy około 10 minut. Jak już przyszedł to zaczął nas uczyć choreografii. Była łatwa więc już po godzinie ją umiałyśmy. Simon kazał nam iść do garderoby. Gdy już tam byłyśmy każda z nas dostała pierwszy zestaw ubrań. Potem zajęto się naszymi włosami i makijażem i już po 20 minutach zaczęliśmy nagrywać teledysk. Podczas nagrywania co pewien czas wybuchałyśmy śmiechem tak samo jak reszta ekipy. Gdy już nagrałyśmy pierwszą część poszłyśmy do garderoby się przebrać ,a ekipa zmieniała scenografie. 
Reszta kręcenia zajęła nam ponad 3 godziny. Gdy już skończyliśmy miałyśmy się jeszcze raz przebrać w zestaw numer jeden i za pozować do zdjęcia które wstawimy na swoje TT i będzie ono promować piosenkę "WINGS". Podczas robienia zdjęcia my już wariowałyśmy na maxa. Jade i ja śpiewałyśmy "What Makes You Beautiful". Jesy i Leigh tańczyły makarene. W końcu po godzinie udało nam się zrobić idealne zdjęcia. Na komputerze dodano jeszcze tylko jakieś napisy i nasze zdjęcie promujące "WINGS" było gotowe:


Po kilku chwilach to zdjęcie znalazło się na TT wytwórni, VEVO stworzyło nam profil na YT. 
My po 20 minutach już ubrane tak jak rano dodałyśmy również tamto zdjęcie na swoje TT i jeszcze jedno które dostałyśmy dodatkowo:


Pożegnałyśmy się z resztą ekipy i podziękowałyśmy za współpracę. Poinformowano nas jeszcze że za 2 dni czyli 25 lipca 2012 roku "WINGS" pojawi się na YT. Boże nie mogę się doczekać. 

P: Świetnie!! Będziemy na YT!!
L: Tak... o boże nie mogę w to uwierzyć!
J: Dziewczyny za 2 dni będziemy prawdziwymi gwiazdami! Już nie będzie odwrotu!
Je: I dobrze! Jesteśmy LITTLE MIX! hah
S: Tak dziewczyny jesteście Little Mix i zostałyście już zaproszone do programu rannego "Katnis i gwiazdy" na jutro rano więc dziewczyny na 9:00 macie być w studiu TV przy ulicy Wintersena 28 (nie ma takiej ulicy hah) !! Wyśpijcie się pa!

Każda z nas pojechała do swojego domu. Gdy ja weszłam do domu była już 22:30. Cały dzień w studiu! Bomba. Poszłam się umyć i spać. Byłam strasznie zmęczona. 

---------------------------------------------------------------------------------------------

Koniec rozdziału 13 ;) 
Już w krótce następny rozdział!

CZYTASZ=KOMENTUJESZ

Perrie Edwards



czwartek, 16 stycznia 2014

ROZDZIAŁ 12 ♥

Przeczytaj notke pod rozdziałem <3 WAŻNE 

*tydzień później*
Obudziłam się dziś około 10.00. Postanowiłam iść się ubrać. Po 15 minutach wyszłam z łazienki i wyglądałam TAK. Dzisiaj jesteśmy umówione w studiu na nagrywanie naszej pierwszej piosenki. Ale się cieszę. Napisałyśmy ją razem, i jesteśmy w jakimś stopniu z nią związane. Piosenka nosi tytuł "WINGS". Pisałyśmy ją dniami i nocami ,aby była dopracowana w 100%. Poszłam zjeść śniadanie. W kuchni siedział tylko mój tata. (T-tata, P-perrie)
P:Cześć tato! Mama w domu?

T: O cześć Pezz. Nie mama poszła dziś wcześniej do pracy bo potem jest umówiona z koleżankami na jakąś imprezę czy coś takiego. 
P: Aha okej. Odwieziesz mnie do studia?
T: Pewnie. Przydało by ci się auto, no nie?
P: No wiesz nie powiem że nie! Hahaha
T: Dobra Pezz zjedz coś i za 20 minut jedziemy.
P: Okej.


Zrobiłam sobie kanapki z pomidorem. Mniam. Potem wypiłam gorącą herbatę i byłam już gotowa. Dziwne bo wyrobiłam się w 20 minut ze śniadaniem. Nowy rekord! Prawie jak wyszłam z kuchni tata schodził już po schodach.

T: Gotowa żeby nagrać pierwszy singiel?
P: Chyba tak. Ale strasznie się denerwuje! Ciekawe jak to dziewczyny przeżywają?
T: Pewnie tak samo ja ty są bardzo zestresowane, ale spokojnie Pezz macie najlepszego menadżera jaki mógł się wam trafić. 
P: Wiem tato. Simon jest świetny! 
T: Zgadzam się. Chodź już bo się spóźnisz.
P: To szybko!


Droga do studia zajęła nam 20 minut. Już o 10.50 byliśmy pod studiem. Weszliśmy do środka i skierowaliśmy się do windy. Pojechaliśmy na 8 piętro na którym znajdowało się studio nagraniowe. Gdy tylko przekroczyliśmy próg studia moim oczom ukazały się trzy śliczne dziewczyny z którymi będę nagrywać piosenkę. Mowa tu oczywiście o Jade, Jesy i Leigh. No i oczywiście siedział tam też Simon. Mój tata od razu poszedł do Simona. A ja do dziewczyn. (J-jade, Je-jesy, L-leigh, P-perrie)

J: Pezzy!!! Ale się denerwuje!!
P: Ja tez Jade!
Je: Pezz ty nosisz okulary? 
P: Tak. Zazwyczaj noszę soczewki ale dziś postanowiłam założyć okulary. Ale co źle w nich wyglądam?
L: Perrie wyglądasz w nich świetnie!
P: Dziękuje.


Do naszej rozmowy przyłączył się Simon i powiedział że mamy zacząć nagrywać. Cały dzień przesiedziałyśmy w studiu. O boże jakaś masakra! Ale nie powiem bo piosenka wyszła bosko.. Jeszcze tylko trzeba nagrać teledysk i do sieci. I zobaczymy czy się spodoba. Mamy ogromną nadzieję że tak.
Jesteśmy wszystkie tak zmęczone że bez gadania udałyśmy się do mnie do domu. Dziewczyny będą dziś u mnie spały. I dobrze uwielbiam jak one u mnie śpią. Po godzinie już byłyśmy u mnie. Poszłyśmy się umyć i spać. Jesy i Leigh do gościnnego ,a ja i Jade u mnie w pokoju. Długo rozmawiałyśmy choć byłyśmy bardzo zmęczone. Poszłyśmy spać dość późno. 




--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Chyba zawiesze tego bloga :( Wydaje mi się że nikt go nie czyta. Jeśli ktoś tu jest to PROSZĘ skomentuj <3 Trzy komentarze i zostaję ;* Mam nadzieję że ktoś skomentuje bo ma masę pomysłów na to opowiadanie <3 Sami również możecie poddawać mi pomysły <3

Perrie Edwards 

niedziela, 12 stycznia 2014

DOM PEZZ ♥

Postanowiłam pokazać wam jak według mnie (i w moim opowiadaniu) wygląda dom Perrie i jej rodziców.


Tak wygląda z zewnątrz: 


Salon:


Kuchnia:


Jadalnia:


Łazienka:


Sypialnia Pezz:


Łazienka Pezz:


Garderoba Pezz:


Sypialnia rodziców Perrie:


Łazienka rodziców Perrie:


Garderoba rodziców Perrie:


Gabinet Poula:


Studio Anny:


-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Dobra no to chyba tyle. 
Mam nadzieje że się podoba. 
12 rozdział opowiadania już wkrótce.
Papa <3

Perrie Edwards

poniedziałek, 6 stycznia 2014

ROZDZIAŁ 11 ♥

*****w poprzednim rodziale*****
Z: Pezz a może Little Mix? 
P: Little Mix! Zajebiście!! Jesteś genialny Zayn!! <przytuliłam go>
Ja: Aaaaa.. Zayn bomba...
La: To postanowione! 
J: Podoba mi się!!
*****

Z: No nie przesadzajcie. Po prostu jak o was myślę to sądzę że wy jesteście takik "małym mix'em" głosów. Każda ma inny. Ale one wspólnie tworzą znakomitą całość.

H: O boże Zayn ale ta twoja wypowiedź głęboka. <śmiech>
Li: No Zayn ale mądre, nie spodziewałem się. <śmiech>
N: Mój Zaynuś jest taki mądry!! <pocałował Zayn'a w policzek>
Z: Bardzo śmieszne chłopaki! Najważniejsze że dziewczyną się podoba. 
P: Nam się bardzo podoba! <przytuliłam go mocno, i zaciągnęłam się zapachem jego nieziemskich perfum>

Rozmawialiśmy tak jeszcze około 4 godzin, w tym czasie jedliśmy pizze zamówioną przez wiecznie głodnego Niallerka. Bardzo dużo się śmialiśmy. W końcu niestety nadszedł czas aby się pożegnać <zabrzmiało to tak jak bym miała zaraz umrzeć hah, ale tak nie jest>. Chłopcy mieli jechać na wywiad,a ja z dziewczynami udałyśmy się na zakupy. Po 40 minutach chodziłyśmy już po sklepach. Nie obyło się bez dziwnych spojrzeń jakiś nastolatek ponieważ nadal miałam na sobie tę śliczną bluzkę. 

P: Ale się na mnie patrzą! <śmiech>
Ja: <śmiech> no wiesz one są po prostu zazdrosne.
L: Nikt oprócz ciebie nie ma takiej zajebistej bluzki! 
J: <śmiech> 


Reszta zakupów przebiegła dość normalnie. Na koniec wstąpiłyśmy do MSC <milk shake city>. Postanowiłyśmy zamówić shake One Direction. Usiadłyśmy przy naszym stoliku i po około 5 minutach dostałyśmy swoje shaki. 




Muszę przyznać że jest on bardzo dobry. Zmęczone zakupami pożegnałyśmy się i każda z nas udała się w stronę swojego domu. Po 40 minutach byłam już w domu. Rozpakowałam szybko zakupy i poszłam się umyć. Zajęło mi to chyba godzinę. Byłam już zmęczona i poszłam spać. W kilka sekund zasnęłam. 

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Koniec rozdziału 11! 
Ale ten czas szybko leci...
Według mnie ten rozdział jest okej. 

CZYTASZ=KOMENTUJESZ

>Perrie Edwards<