Z: Pezz a może Little Mix?
P: Little Mix! Zajebiście!! Jesteś genialny Zayn!! <przytuliłam go>
Ja: Aaaaa.. Zayn bomba...
La: To postanowione!
J: Podoba mi się!!
*****
Z: No nie przesadzajcie. Po prostu jak o was myślę to sądzę że wy jesteście takik "małym mix'em" głosów. Każda ma inny. Ale one wspólnie tworzą znakomitą całość.
H: O boże Zayn ale ta twoja wypowiedź głęboka. <śmiech>
Li: No Zayn ale mądre, nie spodziewałem się. <śmiech>
N: Mój Zaynuś jest taki mądry!! <pocałował Zayn'a w policzek>
Z: Bardzo śmieszne chłopaki! Najważniejsze że dziewczyną się podoba.
P: Nam się bardzo podoba! <przytuliłam go mocno, i zaciągnęłam się zapachem jego nieziemskich perfum>
Rozmawialiśmy tak jeszcze około 4 godzin, w tym czasie jedliśmy pizze zamówioną przez wiecznie głodnego Niallerka. Bardzo dużo się śmialiśmy. W końcu niestety nadszedł czas aby się pożegnać <zabrzmiało to tak jak bym miała zaraz umrzeć hah, ale tak nie jest>. Chłopcy mieli jechać na wywiad,a ja z dziewczynami udałyśmy się na zakupy. Po 40 minutach chodziłyśmy już po sklepach. Nie obyło się bez dziwnych spojrzeń jakiś nastolatek ponieważ nadal miałam na sobie tę śliczną bluzkę.
P: Ale się na mnie patrzą! <śmiech>
Ja: <śmiech> no wiesz one są po prostu zazdrosne.
L: Nikt oprócz ciebie nie ma takiej zajebistej bluzki!
J: <śmiech>
Muszę przyznać że jest on bardzo dobry. Zmęczone zakupami pożegnałyśmy się i każda z nas udała się w stronę swojego domu. Po 40 minutach byłam już w domu. Rozpakowałam szybko zakupy i poszłam się umyć. Zajęło mi to chyba godzinę. Byłam już zmęczona i poszłam spać. W kilka sekund zasnęłam.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Koniec rozdziału 11!
Ale ten czas szybko leci...
Według mnie ten rozdział jest okej.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
>Perrie Edwards<

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz