czwartek, 16 stycznia 2014

ROZDZIAŁ 12 ♥

Przeczytaj notke pod rozdziałem <3 WAŻNE 

*tydzień później*
Obudziłam się dziś około 10.00. Postanowiłam iść się ubrać. Po 15 minutach wyszłam z łazienki i wyglądałam TAK. Dzisiaj jesteśmy umówione w studiu na nagrywanie naszej pierwszej piosenki. Ale się cieszę. Napisałyśmy ją razem, i jesteśmy w jakimś stopniu z nią związane. Piosenka nosi tytuł "WINGS". Pisałyśmy ją dniami i nocami ,aby była dopracowana w 100%. Poszłam zjeść śniadanie. W kuchni siedział tylko mój tata. (T-tata, P-perrie)
P:Cześć tato! Mama w domu?

T: O cześć Pezz. Nie mama poszła dziś wcześniej do pracy bo potem jest umówiona z koleżankami na jakąś imprezę czy coś takiego. 
P: Aha okej. Odwieziesz mnie do studia?
T: Pewnie. Przydało by ci się auto, no nie?
P: No wiesz nie powiem że nie! Hahaha
T: Dobra Pezz zjedz coś i za 20 minut jedziemy.
P: Okej.


Zrobiłam sobie kanapki z pomidorem. Mniam. Potem wypiłam gorącą herbatę i byłam już gotowa. Dziwne bo wyrobiłam się w 20 minut ze śniadaniem. Nowy rekord! Prawie jak wyszłam z kuchni tata schodził już po schodach.

T: Gotowa żeby nagrać pierwszy singiel?
P: Chyba tak. Ale strasznie się denerwuje! Ciekawe jak to dziewczyny przeżywają?
T: Pewnie tak samo ja ty są bardzo zestresowane, ale spokojnie Pezz macie najlepszego menadżera jaki mógł się wam trafić. 
P: Wiem tato. Simon jest świetny! 
T: Zgadzam się. Chodź już bo się spóźnisz.
P: To szybko!


Droga do studia zajęła nam 20 minut. Już o 10.50 byliśmy pod studiem. Weszliśmy do środka i skierowaliśmy się do windy. Pojechaliśmy na 8 piętro na którym znajdowało się studio nagraniowe. Gdy tylko przekroczyliśmy próg studia moim oczom ukazały się trzy śliczne dziewczyny z którymi będę nagrywać piosenkę. Mowa tu oczywiście o Jade, Jesy i Leigh. No i oczywiście siedział tam też Simon. Mój tata od razu poszedł do Simona. A ja do dziewczyn. (J-jade, Je-jesy, L-leigh, P-perrie)

J: Pezzy!!! Ale się denerwuje!!
P: Ja tez Jade!
Je: Pezz ty nosisz okulary? 
P: Tak. Zazwyczaj noszę soczewki ale dziś postanowiłam założyć okulary. Ale co źle w nich wyglądam?
L: Perrie wyglądasz w nich świetnie!
P: Dziękuje.


Do naszej rozmowy przyłączył się Simon i powiedział że mamy zacząć nagrywać. Cały dzień przesiedziałyśmy w studiu. O boże jakaś masakra! Ale nie powiem bo piosenka wyszła bosko.. Jeszcze tylko trzeba nagrać teledysk i do sieci. I zobaczymy czy się spodoba. Mamy ogromną nadzieję że tak.
Jesteśmy wszystkie tak zmęczone że bez gadania udałyśmy się do mnie do domu. Dziewczyny będą dziś u mnie spały. I dobrze uwielbiam jak one u mnie śpią. Po godzinie już byłyśmy u mnie. Poszłyśmy się umyć i spać. Jesy i Leigh do gościnnego ,a ja i Jade u mnie w pokoju. Długo rozmawiałyśmy choć byłyśmy bardzo zmęczone. Poszłyśmy spać dość późno. 




--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Chyba zawiesze tego bloga :( Wydaje mi się że nikt go nie czyta. Jeśli ktoś tu jest to PROSZĘ skomentuj <3 Trzy komentarze i zostaję ;* Mam nadzieję że ktoś skomentuje bo ma masę pomysłów na to opowiadanie <3 Sami również możecie poddawać mi pomysły <3

Perrie Edwards 

3 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. zooostań... prosze ja to czytam i czytac bede

    _Malinowa_

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 I tak nie potrafiłabym się rozstać z tym opowiadaniem :*

      Usuń