Li: Czemu nie otwieracie!?? My się martwimy...
P: Liam spokojnie, spałyśmy.
N: A co to?! <zapytał pokazując na plamę krwi na dywanie>
Lo: Czy wy się chciałyście zabić!?
Dz: Hahahaha
H: To nie jest śmieszne!!
Z: Dziewczyny gadajcie prawdę.
P: Bo my składałyśmy sobie przysięgę przyjaźni krwią.
Li: Co??
D: No bo wiecie tak się robi w filmach i my też chciałyśmy spróbować.
H: Dziewczyny pośpieszcie się. Za 20 minut widzimy się w restauracji.
N: I dzisiaj idziecie z nami na mecz.
P: Co!? Chyba was posrało! Ja się na żaden mecz nie wybieram!
D: Ja też!!
E: Ani ja!!
Lo: Macie 20 minut. Do zobaczenia.
Chłopacy wyszli ,a my zaczęłyśmy rozmawiać.
D: Ej ,a może im uciekniemy? Pojedziemy do spa!
E: No super pomysł!! Ja jestem za!
P: No pewnie że TAK!
D: To szybko zbieramy się i uciekamy... Hahaha
P: Dobra za 10 minut wychodzimy!!
E: Ok. Szybko dziewczyny.
Po 8 minutach wszystkie już wychodziłyśmy. Ja ubrałam się tak. El zamknęła drzwi i zeszłyśmy do recepcji.
(E-Eleonor, D-Daniell, P-Perrie, R-Recepcjonistka)
R: Dzień dobry. W czym mogę pomóc?
E: Witam. Czy mogła by pani dać ten list Liam'owi Payn?
R: Oczywiście. Czy przekazać coś jeszcze?
P: Nie. Bardzo dziękujemy. Do widzenia.
R: Do widzenia.
Pojechałyśmy taksówką do spa. Postanowiłyśmy wyłączyć telefony, bo byłyśmy pewne że One Direction będą dzwonić. Spędziłyśmy tam na prawdę super dzień około 17:40 jechałyśmy już do hotelu.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Koniec rozdziału 8 :*
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Uwielbiam.Nutelle
