-Córcia wstawaj. Za 30 minut chłopcy po ciebie przyjadą.
Ja nic nie powiedziałam i spojrzałam na mój brzuch. Nie jestem w ciąży. Czyli to wszystko mi się śniło.
-Coś nie tak? Nie chcesz już jechać z nimi do Barcelony??
-Wszystko ok. Bardzo chcę z nimi jechać. Idę się ubrać.
Po tych słowach moja mama wyszła ,a ja poszłam się ubrać. Gdy byłam gotowa zeszłam do kuchni, zjadłam jabłko i musiałam wychodzić ponieważ przyszedł po mnie Niall. Pożegnałam się z mamą i przywitałam z Niall'em:
N;Hej. Ładnie wyglądasz.
P;Cześć Niall. Dzięki ty też.
N;Dobra chodź bo się na samolot spóźnimy.
Wyszliśmy z domu i poszliśmy do busa Louis'a. Usiedliśmy i od razu zaczęliśmy rozmawiać: (N-Niall Z-Zayn H-Harry Li-Liam Lo-Louis E-Eleonor D-Danielle K-Kamila)
H;Siemka Perrie
P;Hej Hazza.
E;Cześć mam na imię Eleonor.
P;Hej. Dziewczyna Lou? /zapytałam przytulając Eleonor/
E;Tak.
P;Lou dużo o tobie mówił.
E;Mam nadzieję że dobrych rzeczy się o mnie dowiedziałaś. /powiedziała patrząc na Louisa/
P;Tak.
D;Jestem Danielle. Dziewczyna Liam'a. /powiedziała podając mi rękę/
P;Miło mi.
D;Mi również.
Z;Ej dziewczyny zapomniałyście o nas??
P;Zayn o was nie da się zapomnieć. /powiedziałam przytulając mulata/
Z;No i tak lepiej.
H;A ja?!
Li;Sorki że przerywam wam czułości ale musimy już iść do odprawy.
H;Foch for ever!
Wszyscy oprócz Hazzy: hahahahahahahahahaha.
Wyszliśmy z auta i kierowaliśmy się do odprawy. Naszymi walizkami zajęli się pracownicy lotniska. Ja się potknęłam i gdyby nie Niall upadła bym na ziemię.
P;Dzięki Niall.
N;Nie ma za co.
Gdy przeszliśmy przez odprawę zaczęliśmy iść do samolotu. Gdy weszliśmy siedliśmy tak: Liam i Danielle, Louis i Eleonor, Niall i Ja, Zayn i Harry. Wszyscy byliśmy zadowoleni z tego z kim siedzimy oprócz Zayn'a. Ja przez całą podróż rozmawiałam z dziewczynami, Niall'em, Louis'em i Liam'em. Było na prawdę śmiesznie. Po kilku godzinach lotu samolot podchodził do lądowania. Gdy już byliśmy na ziemi ja i El i Dan stwierdziłyśmy że od razu idziemy na zakupy ,a chłopcy stwierdzili że idą razem z nami.
Po 30 minutach byliśmy już w hotelu pokoje mieliśmy tak; 1)Ja, El i Dan 2)Lo, Li, Niall, Zay, Hazza. Więc spoko. My jak weszłyśmy do pokoju od razu poszłyśmy się przebrać. Ja ubrałam się tak ponieważ w Barcelonie jest starsznie ciepło. Dziewczyny ubrały też sukienki ale inne. Gdy wyszłyśmy z naszego pokoju zobaczyłyśmy chłopaków którzy rozmawiali o czymś ,ale jak nas zobaczyli od razu ucichli.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Koniec rozdziału 6. Mam nadzieję że taki obrót sprawy się wam podoba.
Zrobiłam tak ponieważ jak by Kamila faktycznie była w ciąży to potem
było by już nudno. A tak mam wielkie pole do manewru...
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Uwielbiam.Nutelle ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz