Gdy wyszłyśmy z naszego pokoju zobaczyłyśmy chłopaków którzy rozmawiali o czymś ,ale jak nas zobaczyli od razu ucichli. (D-Daniell, E-Eleonor, P-Perrie, Lo-Louis, Li-Liam, H-Harry, Z-Zayn, N-Niall lub Ch-całe One Direction, Chłopaki, Dz-wszystkie dziewczyny)
D: O czym rozmawialiście??
Li: A o niczym ciekawym kochanie. <powiedział całując Dan.
D: Yhym. Jasne! Haha.
E: Dobra!! Idziemy!?
P: Pewnie!
D: Jasne!
Ch: Ok...
Gdy tylko wyszliśmy przed hotel do chłopaków podleciało "stado" fanek. Na szczęście na wakacje razem z nami pojechali ochroniarze (Tom i Bill). Gdy już odpędzili od nas fanki poszli razem z nami do centrum handlowego. Tam również nie obyło się bez spotkania z fankami. Chłopcy powiedzieli nam żebyśmy poczekały. Ale my nie miałyśmy zamiaru tracić czasu i poszłyśmy szybko do sklepu z ubraniami. Oczywiście spędziłyśmy tam godzinę. Gdy wyszłyśmy obładowane torbami zobaczyłyśmy zdezorientowanych chłopaków i ochroniarzy. Gdy nas tylko zobaczyli podbiegli do nas i zaczęli się wypytywać czemu nie zaczekałyśmy:
Li: Miałyście zaczekać!? My się martwiliśmy..
E: Liam spokojnie. Stwierdziłyśmy że nie będziemy marnować czasu.
Lo: Ale my was szukaliśmy i nigdzie was nie było. Zayn nawet wszedł do damskiej toalety!!
Dz: Hahahaha..
Z: To nie jest śmieszne. Jakieś dwie kobiety tam sobie włosy poprawiały i popatrzyły się na mnie jak na jakiegoś idiotę!
D: Ooo. Biedny Zayn. Haha
P: Wy niby tacy mądrzy a nie wpadliście na to że możemy być w sklepie z ciuchami!?
N: No faktycznie chłopaki. Na to nie wpadliśmy!
H: No racja, racja.
Li: Dobra Koniec! Najważniejsze że się znalazły.
Poszliśmy teraz do sklepu z butami. Tam spędziliśmy około 2 godziny. Chłopaki siedzieli na sofie i się nudzili. Lou robił nam zdjęcia i wstawiał na TT. Chłopaki cały czas nam mówili że te buty są świetne bo chcieli już z tego sklepu wyjść. W końcu znalazłyśmy sobie po 4 pary ślicznych bucików. Wyszliśmy ,a naszym kolejnym kierunkiem była jakaś knajpka bo Niall strasznie zgłodniał, chociaż jak my przymierzałyśmy buty on jadł żelki. Ale spoko. W knajpce ja, El i Dan zamówiłyśmy sobie sałatki ,a Li, Lou, Zayn i Harry po zapiekance. Niall natomiast zamówił zapiekankę, chessburgera i frytki. Do picia zamówiliśmy tylko wodę. Po skończonym posiłku Dan, El i ja wymyśliłyśmy żeby iść jeszcze do sklepu z biżuterią. A więc poszliśmy. Chłopakom się już nie chciało więc siedzieli przed drzwiami na ławce.
Oczywiście kupiłyśmy sobie kilka drobiazgów. Gdy spojrzałam na zegarek zobaczyłam że jest już godzina 19:00. Ooo ja pitole ile my tu już siedzimy. Wyszłyśmy ze sklepu z wielkimi bananami na twarzach i oznajmiłysmy chłopakom że możemy już wracać do hotelu. Oni nie posiadali się ze szczęścia. Po około 40 minutach byliśmy już w swoich pokojach hotelowych. Mi i dziewczyną chciało się już spać. Pierwsza poszła się umyć El, następnie Ja ,a na końcu Dan. Bardzo zaprzyjaźniłam się z dziewczynami. Po 21:00 złożyłyśmy sobie przysięgę że co by się nie działo już na zawsze będziemy przyjaciółkami. Po tym wszystkim zasnęłyśmy na dywanie przed TV. Musiało to śmiesznie wyglądać ponieważ na palcach wskazujących miałyśmy plastry bo składałyśmy sobie przysięgę krwią... Haha.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Koniec rozdziału 7!!
Mam nadzieję że się podoba!!
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Uwielbiam.Nutelle